Lifelong learning najczęściej kojarzy się z pracą. Z doszkalaniem, zmianą branży, nowymi kwalifikacjami i kolejnymi rzeczami, które można wpisać do CV.
To skojarzenie jest zrozumiałe, ale nie obejmuje całości.
Uczenie się przez całe życie dotyczy też rzeczy, które nie są robione pod zawód. Powrotu do nauki po latach. Wejścia w nowy temat z ciekawości. Uporządkowania wiedzy. Poszerzenia perspektywy poza to, co akurat jest użyteczne.
Lifelong learning to coś więcej niż praca
Dziś rozwój łatwo zawęzić do tego, co przydaje się zawodowo. Do tego, co zwiększa kompetencje, daje większą elastyczność albo pomaga odnaleźć się na rynku pracy.
To tylko część obrazu.
Uczenie się przez całe życie obejmuje też samodzielność, lepsze rozumienie świata, udział w życiu społecznym i zwykłą ludzką ciekawość. Nie każda nauka musi prowadzić do awansu, przekwalifikowania czy nowej roli.
Czasem chodzi po prostu o to, żeby lepiej rozumieć. Siebie, innych, zjawiska, w których się żyje.
Nie wszystko kończy się certyfikatem
Wiele form rozwoju nie daje od razu efektu, który można pokazać. Nie kończą się dyplomem, nowym stanowiskiem ani kolejną rubryką w CV.
A jednak zostają.
Widać je później w języku, w sposobie zadawania pytań, w łączeniu faktów, w większej precyzji myślenia. Czasem też w tym, że człowiek trochę lepiej wie, co jest dla niego ważne.
To też jest rozwój. Tylko nie cały działa w logice szybkiego zwrotu.
Co podtrzymuje takie uczenie się
Ten temat dobrze porządkuje teoria autodeterminacji. Pokazuje, że trwałemu zaangażowaniu sprzyjają trzy rzeczy: poczucie wpływu, rozwijanie realnych umiejętności i relacja z innymi.
Dlatego nauka nie musi być napędzana wyłącznie presją, lękiem albo koniecznością nadążania. Może brać się też z sensu, ciekawości i zgody na własny kierunek.
Rozwój zawodowy jest ważny, ale nie wyczerpuje znaczenia lifelong learning. Gdy całą naukę mierzy się tylko użytecznością, łatwo przeoczyć to, co nie daje natychmiastowego efektu, a mimo to realnie zmienia sposób myślenia i działania.
Gdzie w tym miejsce na wolność
Nie chodzi o wolność jako duże hasło.
Bardziej o prostą możliwość decydowania, że nie wszystko musi być podporządkowane zawodowej przydatności. Można uczyć się także dlatego, że coś naprawdę nas obchodzi, porządkuje myślenie albo pozwala wyjść poza to, co już znane.
W tym sensie rozwój ma związek z wolnością. Nie dlatego, że brzmi szlachetnie, tylko dlatego, że nie musi służyć wyłącznie temu, co opłacalne i mierzalne.
Co ma z tym wspólnego fotografia
W fotografii nie każdy kadr powstaje po to, żeby go pokazać.
Część zdjęć robi się po to, żeby coś zauważyć, zatrzymać albo lepiej zobaczyć relacje między rzeczami. Obraz nie musi być tylko efektem. Może być sposobem porządkowania tego, na co patrzymy.
Z nauką bywa podobnie.
Nie wszystko od razu daje widoczny rezultat. Czasem najważniejsze jest to, że zmienia się sposób patrzenia. A z czasem także rozumienia i wybierania.
Podsumowanie
Lifelong learning łatwo zawęzić do pracy, kursów i kwalifikacji. To tylko część znaczenia.
Uczenie się przez całe życie obejmuje też te formy rozwoju, które nie są podporządkowane wyłącznie zawodowej użyteczności. Nie zawsze kończą się certyfikatem ani nowym wpisem w CV, ale zostają w sposobie widzenia, rozumienia i podejmowania decyzji.
Nie wszystko kończy się w CV.
Źródła
- Ryan, R. M., Deci, E. L. — teoria autodeterminacji
- Teksty Czytelni fotoaktywnej: „Co robi obraz”, „Myślenie obrazami”, „Uwaga a krytyczne myślenie”
- Opracowania i dokumenty dotyczące lifelong learning w szerszym niż zawodowy znaczeniu

